US/Seattle 1/3 – przed MVP Global Summit 2007

Posted: 25 marca 2007 in Travel

Moją relację z pobytu w Seattle postanowiłem podzielić na trzy części.
1. Przed summitem (8-11 marzec)
2. MVP Global Summit 2007 (12-15 marzec)
3. Po summicie (15-21 marzec)

8 marzec 2007 – Konin -> Warszawa
Wieczorem wyposażony w plecak na stelażu (bagaż główny) oraz mały plecak (bagaż podręczny) wyruszyłem na podbój Ameryki, a dokładniej do Seattle, czyli największego miasta w stanie Waszyngton.

9 marzec 2007 – Warszawa -> Kopenhaga -> Seattle
Na Okęciu spotkałem Jacka, z którym ruszyliśmy na wolnocłowe zakupy. Skończyło się na 3 litrach duńskiej wódki w metolowych butlach kupionej po rewelacyjnie niskiej cenie (non EU) 35 zł/litr!
Lot linii Scandinavian Airlines nie był opóźniony, rozpoczął się o 10:10, a zakończył 16:45 w Seattle. Sam przelot to około 10 godzin z międzylądowaniem w Kopenhadze. Na Duńskim lotnisku spędziliśmy dodatkowo 4 godziny. Samolot, którym lecieliśmy pomiędzy Kopenhagą i Seattle to Airbus 330 lub 340. Największy, jakim leciałem. Każdy pasażer posiadał swój dotykowy ekran LCD oraz pilota, na którym można było obserwować lot z 2 kamer, śledzić na mapie aktualną pozycje, grać w gry, słuchać stacji radiowych, oglądać nowości kinowe (do wyboru w tym samym czasie np. nowy Bond, Prestiż i wiele innych).
Prosto z lotniska Tacoma Airport udaliśmy się do Pacific Hotel gdzie mieliśmy zabookowane 2 noce. Jadąc drogą szybkiego ruchu dowiedziałem się, że jeden z pasów jest przeznaczony tylko dla samochodów, w których jadą minimum dwie osoby.
Tego dnia nie było dużo czasu ani siły na zwiedzanie, ale zachęceni górującym nad miastem głównym symbolem Seattle, czyli Space Needle postawiliśmy, choć na chwile do niego wyskoczyć.

10 marzec – Zwiedzanie Seattle
Nie będę opisywał wszystkiego co zobaczyłem ale powiem wam, że to dokładnie to samo co widzimy na filmach 😉 Miasto położone jest nad zatoką. Dużo jest w nim różnic poziomów terenu. Nad miastem górują wysokie budynki. Generalnie tego dnia obeszliśmy Seattle wszerz i wzdłuż. Skutki wycieczki można obejrzeć na fotkach. Ciekawy jest system w ich WC: w pisuarach oraz muszlach cały czas stoi woda aż strach spuścić wodę żeby się nie przelało 😉 Ze studzienek wydobywa się często para – ale to już chyba zauważyliście na amerykańskich filmach.
Wieczorem w knajpie postanowiliśmy spróbować lokalnego piwa – pierwszy i ostatni raz.

11 marzec – Seattle cd
Tego dnia większość z nas już była w Seattle. Mój dzień rozpocząłem od podróbki śniadania w hotelu. To, co nazwali śniadaniem kontynentalnym składało się z położonych na stole kilku słodkich babeczek, kilku słodkich bułek z dziurką oraz talerza białego sera – okropność. Zaraz po śniadaniu postanowiłem przekonać się jak sprawdzi się zestawienie jednogodzinnego połączenia telefonicznego kosztującego jedyne 20 groszy. Voipdiscount.com spisał się w 100% – gorąco polecam.
Po wyjściu z hotelu skierowałem się do Science Fiction Museum. Po 2 godzinach zwiedzania wiedziałem już wszystko na temat Star Trek, Planety Małp, Star Wars i innych filmów tego typu.
Tego dnia razem z Tomkiem byliśmy świadkiem prawdziwego amerykańskiego aresztowania. Gliniarze z pistoletami, pełno samochodów policyjnych. A my zamiast uciekać z tego miejsca zaczęliśmy robić zdjęcia.

Tego dnia odbyła się też pierwsza impreza MVP – Party with Palermo. Było bardzo tłoczno, ale właśnie na niej poznałem większość polskich MVP.

Seattle – http://pl.wikipedia.org/wiki/Seattle
Space Needle – http://pl.wikipedia.org/wiki/Space_Needle
Science Fiction Museum – http://www.sfhomeworld.org/
Airbus – http://pl.wikipedia.org/wiki/Airbus
Party with Palermo – http://partywith.palermo.cc/

Advertisements
Komentarze
  1. Mariusz pisze:

    Z tymi amerykanskimi scenami z policja to slyszalem juz jedna opowiesc, ze reagujemy po europejsku – czyli jak strzelanina/aresztowanie/jakas akcja – to my euroepjczycy zamiast padac na ziemie robimy zdjecia 🙂 Amerykanie podobno jak uslysza strzaly to od razu padaja…
     
    Ale pewnie tez bym pstrykal 😉

  2. Robert pisze:

    No coz jak widac to standard. Any way po 10 minutach stwierdzilismy ze warto sie oddalic bo jeszcze nam zabiora apraty 😉

  3. Barbara pisze:

    To ładnie – jak widzę MS zapomniał o odpowiednim szkoleniu BHP dla Was przed wyjazdem 😉 : jak słychać strzały MVP oddalają się z miejsca zdarzenia 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s